Hi-Res Sally Hansen

Mam bardzo mieszane odczucia co do lakieru Sally Hansen kolor Hi-Res 08. Może najpierw o minusach. Kupując ten lakier kierował mną wybór koloru. W buteleczce jest to połączenie czerwieni z różem, które wygląda bardzo interesująco. Na paznokciach to dziwny, trudny do określenia kolor czerwieni, nie prezentujący się tak ładnie. Dwie warstwy lakieru, niezbędne do równomiernego pokrycia paznokci schną dość długo. Niestety jeszcze dłużej narażone jesteśmy na różnego rodzaju uszkodzenia przy mocniejszym nacisku na płytkę. Lakier również bardzo uwidacznia wszelkie nierówności na paznokciach.

Jego zaletą jest rewelacyjny, długi pędzelek o standardowej szerokości. Pozwala na szybką i precyzyjną aplikację. Konsystencja jest dość rzadka, jednak nie spływająca z płytki. Dzięki temu nie musimy martwić się o nieestetyczne „zalanie” skórek. Lakier bez użycia żadnego topu przepięknie błyszczy, daje efekt „szklanej” powierzchni. Na temat jego trwałości niestety nic nie mogę powiedzieć ponieważ to mój pierwszy HD. Mam nadzieję, że nie będzie odbiegał od innych serii lakierów Sally Hansen.

Fairy Nice od Sally Hansen

Fairy Nice nr 26, delikatny rozbielony róż to zdecydowanie lakier dla osób cierpliwych. Nie mam na myśli czasu schnięcia ale sam fakt równomiernego pokrycia paznokci jasno różowym kolorem.

Moje paznokcie takimi lakierami maluje się zdecydowanie trudniej niż intensywnymi ciemnymi barwami o mocnym kryciu. Szeroka płytka oraz długość paznokci, wymaga kilkakrotnego zanurzania pędzelka w lakierze i zanim zamaluję całą płytkę tworzą się nieładne smugi, które można dostrzec na zdjęciach.

Pomimo wszelkich niedogodności bardzo lubię ten lakier. Niezwykle długi i cienki pędzelek pozwala precyzyjnie pokryć lakierem całą płytkę. Jego konsystencja jest dość rzadka, ale nie spływa z paznokcia. Krycie jest średnie. Pierwsza warstwa pozostawia duże prześwity oraz smugi. Druga, na moich paznokciach, również nie daje zadowalającego efektu. Pomimo trzech warstw lakier schnie szybko. Może nie jest to przysłowiowe „pięć minut”  jednak na taką  ilość lakieru na płytce czas schnięcia jest przyzwoity. Wytrzymałość standardowa około 4 – 5 dni. Polecam!

Tatoo

Dzisiaj krótko i zupełnie nie w temacie. Uwielbiam tatuaże!!! Swój pierwszy zrobiłam jakieś 5 lat temu. Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad drugim. Ostateczną decyzję podjęłam w poniedziałek, a dzisiaj tak wyglądają moje plecy :) Musiałam się „pochwalić”!

Pomimo tego, że cierpiałam dzisiaj mocno, humor mam rewelacyjny :) W związku z tym piosenka na dzisiaj



Oprócz błękitnego nieba…

Obiecuję, że już wkrótce nie będę męczyć Was lakierami Golden Rose ponieważ nowe, zamówione na allegro są już w drodze :) Jednak dzisiaj chciałam pokazać jak prezentuje się Rich Color nr 39. Kolor w moim guście, intensywny, z dużą ilością błyszczących drobinek, trochę metaliczny w rzeczywistości wygląda nieco inaczej. Na zdjęciach zwykły niebieski natomiast na paznokciach najpiękniejszy morski błękit! Z pewnością tak intensywny kolor nie wszystkim się spodoba, mnie zauroczył i przez długi czas będzie moim ulubionym.

W przypadku tego koloru nie możemy liczyć, iż jedna warstwa ładnie pokryje płytkę. Jednokrotne malowanie pozostawia trochę prześwitów. Natomiast po nałożeniu drugiej warstwy paznokcie wyglądają idealnie. Rich schnie bardzo szybko i utrzymuje się przez 3 – 4 dni. Wszystkim już znany szeroki pędzelek w znacznym stopniu ułatwia malowanie.

Zdecydowanie polecam takie kolorowe, lakierowe szaleństwo! Inne szaleństwa również polecam! :)

Holiday – kolejny piasek

Moja kolekcja lakierów Holiday powiększyła się o nowy odcień. Jest to nr 66, delikatny róż z odrobiną koloru pomarańczowego. Tym razem skusiłam się na wersję bez mieniących drobinek.

Według mnie seria lakierów Holiday jest bardzo udana. Dwukrotne malowanie całkowicie pokrywa płytkę nie pozostawiając żadnych smug i prześwitów. Dobrze sprawdza się pędzelek, który jest troszkę grubszy od tradycyjnych. Efekt piasku, który tworzy się w trakcie wysychania lakieru jest bardzo delikatny i równomierny. Dwie warstwy schną szybko więc nie musimy poświęcać dużo czasu na nasz manicure.

Holiday bez drobinek jest fajny, jednak uważam że odcienie błyszczące dają zdecydowanie lepszy efekt. Oczywiście to kwestia gustu ponieważ nie wszyscy kochają to co się błyszczy :)

Odbiegając od tematu paznokci, dzisiaj rano włączając radio usłyszałam piosenkę, którą jakiś czas temu bardzo lubiłam. „Prześladuje” mnie cały dzisiejszy dzień, może ktoś się zarazi i też będzie go „prześladować” :) Pragnę zauważyć, że gitarzysta również ma gustowne paznokcie w rockowym stylu!



Słoneczny Flormar

Piątek, najfajniejszy dzień w całym tygodniu, często spędzamy poza domem w towarzystwie przyjaciół i znajomych. Taki właśnie jest mój dzisiejszy plan :) i w związku z tym postanowiłam, że w tak ciepły i słoneczny dzień nie może zabraknąć słońca na moich paznokciach. Uznałam, że idealnie sprawdzi się w tej roli Flormar SuperShine nr 03. Słoneczny Flormar z maleńkimi złotymi błyszczącymi drobinkami pięknie lśni na paznokciach, a gdy nasze dłonie dodatkowo są opalone efekt jest jeszcze lepszy.

Malowanie paznokci tym lakierem jest niezwykle łatwe ponieważ jego wodnista konsystencja sprawia, że bardzo fajnie rozprowadza się na paznokciach. Cienki, precyzyjny pędzelek również spisuje się bardzo dobrze. Niestety dla całkowitego pokrycia płytki bez smug i prześwitów konieczne są trzy warstwy lakieru. Wiąże się to z bardzo długim czasem schnięcia. Trwałość jest dobra, lakier na paznokciach wytrzymuje 3 – 4 dni.

Fioletowy półmat

Matte Velvet nr 112 to nowa propozycja na lato od Golden Rose. Jak już wcześniej wspominałam, półmatowa seria Matte Velvet należy do moich lakierowych ulubieńców. Efekt jaki uzyskujemy na paznokciach dzięki połączeniu matu z mieniącymi drobinkami jest niespotykany. Dla uzyskania równomiernego koloru i całkowitego pokrycia płytki niezbędne jest dwukrotne malowanie. Delikatny fiolet z pewnością przypadnie do gustu osobom, które lubią jasne kolory na paznokciach.

Róż od Flormar

Flormar SuperShine nr 33 to mój pierwszy lakier z tej serii. Najfajniejszą rzeczą w tym lakierze jest uchwyt pędzelka. Jest bardzo długi i wygodny co w znacznym stopniu ułatwia malowanie paznokci. Sam pędzelek jest cienki, pozwala na równomierne i precyzyjne rozprowadzenie lakieru na płytce. Konsystencja lakieru jest bardzo wodnista. Pierwsza warstwa zupełnie nie pokrywa płytki, pozostawia duże prześwity i smugi. Przy drugiej warstwie jest znacznie lepiej ale nie idealnie. Swoje paznokcie pokryłam trzema cienkimi warstwami, efekt jest fajny ale niestety wiąże się to z bardzo długim czasem schnięcia. Nawet wysuszacz nie jest nam w stanie pomóc. Intensywny, lśniący róż bardzo ładnie prezentuje się na paznokciach.

Czerwień lubię najbardziej

Obecnie mamy do wyboru mnóstwo kolorów lakierów, zaczynając od naturalnych po bardziej krzykliwe i rzucające się w oczy. Kolor czerwony z pewnością do delikatnych nie należy ale… Paznokcie pomalowane na czerwono pasują wszystkim a efekt jest niezwykle kobiecy i przyciągający uwagę. Moją ulubioną czerwienią jest Matte Velvet 106. Ciemna, intensywna, wpadająca w wiśnię, zawierająca małe błyszczące drobinki.

Moim zdaniem seria lakierów Matte Velvet Golden Rose jest bardzo udana. Idealna konsystencja, bardzo dobry pędzelek sprawiają, że malowanie jest łatwe i przyjemne. Szybko schnie i dość długo utrzymuje się na paznokciach w stanie idealnym. Nie odpryskuje tylko delikatnie ściera się na końcówkach. Zdecydowanie polecam!