Czerwień lubię najbardziej

Obecnie mamy do wyboru mnóstwo kolorów lakierów, zaczynając od naturalnych po bardziej krzykliwe i rzucające się w oczy. Kolor czerwony z pewnością do delikatnych nie należy ale… Paznokcie pomalowane na czerwono pasują wszystkim a efekt jest niezwykle kobiecy i przyciągający uwagę. Moją ulubioną czerwienią jest Matte Velvet 106. Ciemna, intensywna, wpadająca w wiśnię, zawierająca małe błyszczące drobinki.

Moim zdaniem seria lakierów Matte Velvet Golden Rose jest bardzo udana. Idealna konsystencja, bardzo dobry pędzelek sprawiają, że malowanie jest łatwe i przyjemne. Szybko schnie i dość długo utrzymuje się na paznokciach w stanie idealnym. Nie odpryskuje tylko delikatnie ściera się na końcówkach. Zdecydowanie polecam!

Jolly Jewels nr 110

Tym razem skusiłam się na Jolly Jewels nr 110. Jest to biały lakier, w którym zatopione są większe czerwone i mniejsze czarne drobinki. Jest to delikatny kolor więc z pewnością przypadnie do gustu osobom, które wolą jaśniejsze barwy na paznokciach.

Jeszcze coś do słuchania podczas malowania :)


https://www.youtube.com/watch?v=YxyMW8ynLio

Fioletowy Paris

Seria lakierów Paris posiada wiele fajnych kolorów i każdy z pewnością wybierze coś dla siebie. Ostatnio zwróciłam uwagę na nr 127, ciekawy fiolet z maleńkimi srebrnymi drobinkami. Drobinki są mało widoczne, dodają jedynie pięknego blasku paznokciom. Dwukrotne malowanie zapewnia całkowite pokrycie płytki. Lakier utrzymuje się paznokciach 2 – 3 dni.

Cena: 5,90 zł

Błękitny Lovely

Za co można polubić Lovely Gloss Like Gel? Chyba tylko i wyłącznie za kolor. Nr 404 to piękny błękit z drobnym złotym shimmerem, który świetnie prezentuje się na paznokciach. Niestety więcej zalet nie dostrzegam. Pędzelek, płaski i kiepskiej jakości bardzo utrudnia równomierne rozprowadzenie lakieru na płytce. Sama konsystencja lakieru jest kleista i nawet dwie warstwy nie zapewniają całkowitego krycia. Największy minus tego lakieru to czas schnięcia. Na moich paznokciach trzy warstwy  schły w nieskończoność a „odgniotki” powstawały przez większą część dnia. Na temat jego trwałości nie mogę się wypowiedzieć ponieważ zmyłam tego samego dnia.

„El fuego” – pożar na paznokciach

Dzisiaj na paznokciach miał być zupełnie inny kolor, jednak za sprawą wpisu Karoliny, którą serdecznie pozdrawiam, zmieniłam zdanie i postanowiłam pomalować je Jolly Jewels nr 108

Ubolewam nad tym, że kolory lakierów Golden Rose nie posiadają nazwy a jedynie oznaczone są cyframi. Od jakiegoś czasu, za sprawą pewnej uroczej osoby, „El fuego” siedzi mi w głowie i tak właśnie nazwałabym ten lakier. Pomimo tego, że kolor bardziej wpada w wiśnię niż czerwień, iskrzące drobinki w nim zawarte kojarzą mi się z pożarem.

O Jolly Jewels napisano już chyba wszystko więc pozostaje mi tylko pokazać jak ten konkretny kolor prezentuje się na paznokciach.

Między pomarańczem a łososiem

Myślę, że Rich Color nr 06 przypadnie do gustu osobom, które wolą jaśniejsze barwy na paznokciach. Jest to kolor trudny do określenia, coś pomiędzy pomarańczowym a łososiowym. Zawiera w sobie maleńkie złote drobinki, które pięknie błyszczą. Niestety w przypadku tego koloru nie możemy mówić o lakierze jednowarstwowym. Konieczne jest dwukrotne malowanie. W związku z tym czas schnięcia również się wydłuża. Dlatego na wierzchnią warstwę tym razem nałożyłam Quick Dry Top Coat, przed wszystkim przyśpiesza wysychanie ale również nabłyszcza i przedłuża trwałość lakieru.

Trochę pasteli

Golden Rose Rich Color to lakiery jednowarstwowe, które posiadają charakterystyczny szeroki pędzelek. Na początku zupełnie nie mogłam się do nich przyzwyczaić, malowanie paznokci było zdecydowanie bardziej skomplikowane a pędzelek, który miał ułatwiać aplikację lakieru według mnie ją utrudniał. Po kilku próbach okazało się, że do wszystkiego można się przyzwyczaić i teraz nie stanowi to żadnego problemu.  Konsystencja lakieru jest dość gęsta i rzeczywiście jedna warstwa w zupełności wystarcza do całkowitego pokrycia płytki. Lakier schnie dość szybko i wytrzymuje na paznokciach 3-4 dni.

Dzisiaj zdecydowałam się na Rich Color nr 42. Jest to delikatny fiolet z małymi drobinkami, nie są one mocno widoczne jednak w słońcu pięknie połyskują. Dla uzyskania „szklistego efektu” i przedłużenia trwałości na wierzchnią warstwę nałożyłam Gel Look Top Coat.

Holiday 59 – paznokcie w czerwieni

Niebieski Holiday na moich paznokciach wytrzymał 3 dni. Teraz postanowiłam przetestować kolor czerwony – Holiday nr 59. Złote i czerwone drobinki w tym odcieniu są znacznie mniejsze przez co efekt piasku jest delikatniejszy. Małe, iskrzące drobinki oraz piękny odcień czerwieni sprawiają, że lakier na paznokciach prezentuje się zachwycająco!

Piasek w kolorze niebieskim

Wreszcie stałam się szczęśliwą posiadaczką czterech lakierów Golden Rose Holiday. Jeden bez naklejki na buteleczce ale najważniejsze że jest :-)

Zdecydowałam, że pierwszy na paznokciach pojawi się kolor nr 55 czyli niebieski z dość dużymi srebrnymi drobinkami. Średnio szeroki pędzelek zapewnia szybką i łatwą aplikację a dwie warstwy wystarczają do całkowitego pokrycia płytki. Tym razem nie nałożyłam bazy więc dwie warstwy schły szybko. Nie wiem jaka jest jego trwałość ponieważ na moich paznokciach jest dopiero kilka godzin. Jednak jestem w stanie wszystko mu wybaczyć ponieważ efekt jest oszałamiający! Do struktury lakieru trzeba się chyba przyzwyczaić, paznokcie są szorstkie zupełnie inne niż w przypadku tradycyjnych lakierów. Zastanawia mnie również co będzie się działo kiedy przyjdzie czas na jego zmycie. Doświadczenie mi podpowiada, że może być ciężko! Holiday nr 55 na moich paznokciach wygląda tak:

Cena: 12,90 zł